Gry hazardowe przyciągają ludzi różnych zawodów czy wykonujących w życiu inne czasem bardzo dziwne zajęcia. Miejsca gdzie organizowane są gry nierzadko w przedziwny sposób jednoczą bardzo różne osoby odległe od siebie światopoglądowo, majątkowo czy z tytułu wykonywanych profesji.
W czasie mojej wieloletniej pracy spotkałem ludzi następujących profesji
czy wykonujących w życiu czynności nie skatalogowane w oficjalnych rejestrach
zawodowych lub znajdujących się w określonej sytuacji życiowej:
adwokaci, aktorzy i aktorki,
alkoholicy, bankruci, bezdomni, biznesmeni, budowlańcy, celebryci, cudzoziemcy,
detektywi, dilerzy narkotyków, dostawcy jedzenia, dyrektorzy, dziennikarze,
emeryci, gangsterzy, handlarze samochodów, homoseksualiści obu płci, informatycy,
kelnerzy, kierowcy, kierownicy, klawisze więzienni, kryminaliści, księża,
kucharze, kurierzy, lekarze, lichwiarze, mafiozi, maklerzy, marynarze,
milionerzy, narkomani, ochroniarze, oszuści, piloci, pisarze i pisarki,
policjanci, politycy, portierzy, posłowie, pracownicy kasyn, pracownicy służb,
prezesi, prostytutki, przedstawiciele nomenklatury, psychicznie chorzy,
robotnicy, rodziny, rozwodnicy i rozwódki, rzemieślnicy, sklepikarze,
sportowcy, studenci, szatniarze, tajniacy, taksówkarze, uczniowie, udziałowcy
spółek, urzędnicy różnego szczebla, utrzymanki i utrzymankowie, wdowy i wdowcy,
właściciele agencji nieruchomości, właściciele agencji towarzyskich, wykładowcy
wyższych uczelni, złodzieje kieszonkowi, złodzieje sklepowi.
Pewnie nie wszystkich w tej różnorodności udało mi się zapisać ale i tak
jak widać ten rodzaj uzależnienia nie ma granic jeśli chodzi o grupę społeczną,
zawodową czy wiekową. Czasem ludzie ci mimo wielu różnic darzą się sporą sympatią
a czasem wręcz pałają do siebie nie ukrywaną niechęcią. Tolerują się mimo
wszystko lub chorobliwie unikają się nawzajem „bo ktoś gra inaczej lub miał
szczęście i wygrał zamiast mnie….”.
Wszystkich łączy gra i konieczność pozyskania na nią środków. W
zależności od wykonywanych w życiu zajęć ilość pieniędzy przeznaczana na grę
jest bardzo różna. Czystość tych pieniędzy też może niejednokrotnie budzić
zastrzeżenia. Widać tu jednak wpływ etatowych pracowników, którzy znacząco podnoszą
poziom obrotów w dniach wypłat wynagrodzeń(końcówki miesiąca, czy weekendy). Poziom
zamożności i płynąca z tego satysfakcja lub upokorzenie też jest
charakterystyczną cechą każdego z grających. Wielką frajdę widać na twarzach
tych, którzy mogą przeznaczać na grę duże sumy zwłaszcza gdy staną przy kasowym
okienku obok uboższego gracza. To także nierzadki powód do sympatii i
antypatii. Ze względu na zamożność grających firmy organizujące gry hazardowe
dzielą klientów „dopieszczając” szczególnie tych z najgrubszymi portfelami.
Widać to najbardziej w kasynach naziemnych gdzie najbogatsi otrzymują ofertę
specjalną niedostępną dla zwykłych bywalców. Otrzymują przeróżne kategorie i
rangę, które uprawniają do określonych profitów(oczywiście wszystkie takie
benefity są wkalkulowane w przyszłe zyski organizatora czyli przegrane
delikwentów).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz